Wrzuć 100 jenów i zagraj

Pod koniec tego roku swoją premierę będzie miał niezależny film dokumentalny produkcji studia Strata „100 Yen: The Japanese Arcade Experience”. Kto był w Japonii ten nie mógł nie zauważyć – w centrach handlowych zawsze są głośne, kolorowe, migające salony gier. Kto nie był, niech sobie wyobrazi wejście do miejsca,  w którym nawet głuchy nie usłyszałby swoich myśli. Nie mój świat, a jednak intryguje…

Nie jestem fanką gier komputerowych. Kilka poziomów Super Mario Bros na Pegasusie, to moje największe osiągnięcie z czasów, gdy po świecie chodzili ludzie bez smartfonów a komputer był niewyobrażalnym luksusem. Nie mniej jednak, z zainteresowaniem spoglądam na japońską kulturę graczy.

Podczas gdy na Zachodzie salony gier z lat 80. i 90. w zasadzie umarły, w Japonii ewoluowały i rozwinęły się w miejsce, gdzie gracze mogą przeżyć coś co trudno opisać. (tak przynajmniej zachwalają twórcy filmu). „100 yen” to historia japońskich salonów gier i całej subkultury z nimi związanej. Film zrealizowany został w Japonii, Kanadzie i USA, znajdziemy w nim wywiady z ludźmi żyjącymi w tym świecie na co dzień – twórcami i graczami.

Poniżej jeden z teaserów:

Brad Crawford, reżyser filmu – obserwował upadek salonów gier w Ameryce i ma nadzieję spopularyzować tę rozrywkę na Zachodzie oraz przywrócić ją do świetności.

Hiro Kawaguchi, dźwiękowiec z firmy Sega (producent gier) powiedział, że obcokrajowcy kochają mangę i anime, ale wyjątkowa japońska kultura salonów gier jeszcze się nie rozprzestrzeniła poza granice kraju.

Granie w salonach gier, to także sposób na poznanie przyjaciół i możliwość doświadczenia pewnej wspólnoty, powiedzą inni. Takiej wspólnoty nie daje ponoć granie w gry online.

Mimo że świat gier jest mi w zasadzie obcy, będąc w Japonii zawsze z pewnym podziwem spoglądałam na tamtejszych graczy. Kiedyś na tym blogu zamieściłam film z salonu gier w Osace. Trudno zobaczyć coś takiego w Polsce. Dlatego z niecierpliwością czekam na premierę filmu „100 yen”.  Mam nadzieję, że twórcy zbiorą fundusze, aby dokończyć projekt. Produkcję filmu można wspomóc wchodząc na stronę podaną poniżej.

źródło: 100yenfilm.com

2 thoughts on “Wrzuć 100 jenów i zagraj

  1. Z tego co mówią twórcy i Japończycy wypowiadający się w tym filmie, chodzi o pewne doświadczenie wspólnoty w tych salonach, czego nie można powiedzieć o graniu np. online. Ja graczem nie jestem, więc trudno mi to porównywać, ale tak właśnie zachwalają japońskie salony gier fani. BTW, hisahiburi Arku🙂

  2. Dwa tygodnie temu w akihabarze widziałem siwego japończyka, który łupał na automacie w prostą dwuwymiarową gierkę, podobną do Mario… Na sąsiednich automatach z kolei był Street Fighter i inne gry z prehistorycznych czasów, zanim playstation zostało wymyślone. Niesamowite, że też znajdują się na to chętni. To tak jakby zacząć z ciekawości oglądać od początku Modę na sukces.

    Rynek gier w Japonii jest potężny. Obrót rzędu 20mld usd rocznie spokojnie przebija PKB Slowacji czy paru innych europejskich krajów. To w pewnym sensie państwo w państwie. Ale moim zdaniem autor filmu porywa się z motyką na słońce, chcąc wprowadzić taki zwyczaj na Zachodzie. W Europie gra się w domu na kompach, a w Ameryce na konsoli telewizyjnej, więc czemu ktoś miałby wyjść na miasto i dodatkowo płacić?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s