Zdejmowanie butów w Japonii

Od jakiegoś czasu poczytuję sobie wolną chwilą blog pana Stanisława Krajskiego, specjalisty od savoir – vivru. Bardzo zaciekawił mnie wpis na temat zdejmowania butów (Czy można nakazać gościom zdjąć buty?). W kręgu kultury Zachodniej uchodzi to za niegrzeczne zmuszać gościa do zdejmowania butów. Ja się przyznam, że w kręgu rodzinnym i przyjaciół w ogóle się tymi manierami nie przejmuję i buty zdejmuję prawie zawsze, bo jakoś nie wyobrażam sobie włazić komuś z brudnymi buciorami do mieszkania. Podczas bardzo oficjalnych uroczystości  argument ze świata savoir – vivru, że elegancki gość w kapciach wygląda niepoważnie, jest jak najbardziej uzasadniony.

Mimo wszystko jednak, chyba bardziej odpowiada mi pod tym względem kultura Japonii, gdzie nietaktem jest wejść do czyjegoś domu w butach. Zawsze należy zostawić je w przedpokoju, ustawione w stronę wyjścia. Domyślam się, choć spróbuję to jeszcze głębiej wybadać, że wynika to pewnie między innymi ze specyfiki mieszkań japońskich, w których do dzisiaj są maty tatami i często śpi się na podłodze oraz siedzi na podłodze przy niskimi stoliku. W zasadzie, aby wejść do pokoju, w którym są maty tatami, trzeba zdjąć również kapcie, w których chodzi się po reszcie mieszkania. Osoby interesujące się Japonią wiedzą też zapewne, że przed wejściem do toalety zostawiamy „domowe” kapcie i nakładamy tylko te przeznaczone do toalety. Są to więc kwestie higieny i czystości.

W Japonii nie ma  ponadto takiej kultury zapraszania do swojego domu, jak jest na przykład w Polsce i fakt, uzyskania zaproszenia do czyjegoś mieszkania stanowi dość znaczące wyróżnienie. Dlatego nawet przy wejściu  mówi się formułkę „ojama shimasu”, co nie ma chyba odpowiednika w języku polskim, ale można to przetłumaczyć jako „Przepraszam, że przeszkadzam/niepokoję/zakłócam spokój domowy”. Logiczny wydaje mi się  zatem fakt, że skoro dostąpiliśmy wyróżnienia i zostaliśmy zaproszeni do czyjegoś domu, nie chcemy go urazić i naruszać czystości jego domostwa. Tak jak w polskim przysłowiu, nie chcemy „wchodzić z butami w czyjeś życie”.

Nawet w  firmie, w której pracowałam nikogo nie dziwił widok szefa i innych elegancko ubranych pracowników w kapciach – często skórzanych albo nawet takich zwykłych, kompletnie nie pasujących do garnituru. Oczywiście w sytuacji oficjalnych spotkań buty natychmiast zmieniano na eleganckie pantofle.

Buty zdejmuje się również w restauracjach w japońskim stylu. Siedzi się tam bowiem na matach przy niskich stolikach i pozostawienie butów w takiej sytuacji byłoby po prostu niewygodne.

Często należy też zdejmować buty przed wejściem do niektórych świątyń. Widzimy wtedy taki znak. Przy większych obiektach, gdzie przyjeżdża wielu turystów do dyspozycji są reklamówki, do których wkładamy buty.

To jest właśnie jeden z przykładów etykiety w Japonii – często zupełnie różnej od manier Zachodnich.

One thought on “Zdejmowanie butów w Japonii

  1. Pingback: Zdejmowanie butów w Japonii | savoir vivre i nowa klasa średnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s