Katsuo-ji-Temple -> świątynia szczęściarzy

W ostatnią sobotę, wybrałam się z koleżankami z pracy na małą wycieczkę na północ od Osaki, w górzyste i spokojniejsze tereny. Tam, wśród gór i zieleni kryje się piękna świątynia Katsuo – ji – Temple (Temple of the winner’s luck), w wolnym tłumaczeniu – Świątynia Szczęściarzy.

W dniu naszej wyprawy, deszczowa pogoda zniechęciła potencjalnych turystów, więc dane nam było rozkoszować się spokojem i pięknymi widokami. Wśród wzgórz niosły się mnisie śpiewy, zapach deszczu i kadzidła. Gdy na co dzień przebywa się w zabetonowanym mieście, taka wycieczka to jak wejście do raju.

 W 727 roku dwóch mnichów – Zenchu i Zensan postawili na miejscu obecnej świątyni chatę. W 765 książę Kaijo ustanowił tam Świątynię Mirokuji. Świątynia rozwijała się i mówi się, że cesarz Seiwa odzyskał zdrowie w cudowny sposób, dzięki żarliwym modlitwom mnicha z tej świątyni. Cesarz nagrodził mnicha imieniem Katsu Ou Ji. W późniejszych wiekach wielu władców i dowódców modliło się w tej świątyni o szczęście i zwycięstwo. W świątyni można znaleźć laleczki Daruma, które są jakby amuletem na szczęście. Mają pomagać właścicielowi przezwyciężać trudności i kłopoty. Laleczki wzorowane są na buddyjskim mnichu Darumie i oczywiście stanowią niejako jego karykaturę – wielka czerwona pękata głowa, z czarną brodą i wyłupiastymi oczami🙂

Nowo zakupiona laleczka nie ma pomalowanych oczu – trzeba pomyśleć życzenie i pomalować na czarno jedno z nich. Gdy życzenie się spełni, domalowujemy drugie oko. Taką Darumę można zanieść do świątyni i kupić następną, najlepiej większą, aby dalej przynosiła szczęście.

Różne są kolory laleczek Daruma – czerwona zapewni  powodzenie w domu, biznesie oraz napełni nas odwagą, biała i zielona przyniesie szczęście w egzaminach i nauce, żółta sukces i pieniądze a czarna uchroni przed demonami, różowa  z kolei zapewni szczęści w miłości (to już wiem czemu koleżanki akurat te kupiły ;))

Wyjazd wyjątkowo udany! Jutro ruszam w kolejną, jedną już z ostatnich wycieczek, do jednej ze świątyń w Osace. Tym razem jadę sama, aby w spokoju, we własnym tempie pospacerować, uspokoić umysł, pomyśleć o paru rzeczach… Pogoda szykuje się w sam raz – nie za gorąco i bez opadów.

This slideshow requires JavaScript.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s