Latino w Osace

I  tak, moja praktyka oficjalnie się zakończyła. Przygotowałam koleżankom i kolegom deser jako podziękowanie za ostatnie trzy miesiące. Wieczór spędziłam jednak w bardzo wyjątkowy sposób… Chyba nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że do późnego wieczora będę tańczyć salsę w jednej małej klubo-restauracji. Japończycy, zaskoczyli mnie po raz kolejny. Byłam już na imprezie tancerzy towarzyskich i chociaż bardzo mi się podobało, to widziałam, że brakuje tam spontaniczności i tańczy się tylko wyuczone kroki. W tej małej zadymionej knajpce wypełnionej latynoską muzyką, nie było sztywności czy gotowych wyuczonych układów. Była dobra zabawa, dużo tańca, dużo śmiechu…

Pytałam nawet niektórych panów którzy mnie prosili do tańca, czy są Japończykami, bo nie wierzyłam, że mogą się tak ruszać. Szkoda, że tak późno trafiłam na takie miejsce, ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale prawda?🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s