Ise, Suzuka i Kioto czyli GW cd.

Dzisiaj zdjęcia z odwiedzin w Ise, Suzuce i Kioto.

Do Ise i Suzuki w prefekturze Mie pojechałam na zaproszenie mojego bardzo dobrego przyjaciela, któremu bardzo dziękuję za wspaniały pobyt. Ise to jedna z najważniejszych świątyń shinto w Japonii, gdzie przechowywane jest Ośmioboczne Zwierciadło – jedno z trzech regaliów cesarskich. Niestety, turyści mają bardzo ograniczony dostęp do wielu miejsc, wysokie płoty zasłaniają też wiele chramów. Ise to miejsce, w którym czci się japońską boginię słońca – Amaterasu.

Zgodnie z tradycją budynki są co 20 lat burzone i stawiane od nowa.

Niestety, podczas wycieczki do Ise trochę padało, więc nie udało mi się zrobić zbyt dobrych zdjęć. :<

 Następnie zobaczyłam Suzukę – rodzinne miasto mojego przyjaciela. Nie udało nam się wjechać na słynny tor Formuły 1, bo trwały tam jakieś prace, więc mogłam popatrzeć tylko z oddali. Chciałam Wam, drodzy koledzy z Polski, zrobić jakieś zdjęcia toru, no ale niestety… Następnym razem🙂

 Prefektura Mie, sprawia wrażenie bardzo spokojnej w porównaniu z Osaką. Dużo zieleni, pól ryżowych, mniejszy tłok… Cieszę się, że mogłam zobaczyć inną część Japonii i spędzić miło dwa dni z kimś, kto potrafi mówić po Polsku.🙂 Jeszcze raz dziękuję T.🙂

 W kolejną wyprawę, tym razem do Kioto (czwarty raz :D) wybrałam się z kolegą Nobuhiro. Mieliśmy iść oglądać Kyuudou, czyli dosłownie „Drogę Łuku” a po polsku, tradycyjną sztukę łucznictwa. Miliony ludzi na dworcu przeraziły nas jednak (w końcu Golden Week…) I zdecydowaliśmy zmienić plany. Zaliczyliśmy Kiomizu Tera oraz słynną Jishu Jinga, która często jest oblężona przez młode kobiety i pary, które „modlą” się do bożka miłości o powodzenie na tym polu. Można też z mnóstwa rodzajów, kolorów i wzorów wybrać i  zakupić amulet na szczęście w miłości i nie tylko.  No, ale ja mam swojego Boga, do którego się modlę, więc nie skorzystałam z oferty japońskiego boga.🙂 Zresztą mój japoński kolega podsumował to krótko – biznes. Czego się jednak nie zrobi dla miłości🙂 Późnym popołudniem dotarliśmy do Złotego Pawilonu (Kinkakuji). Chyba jedno z najpopularniejszych celów turystów. Oczywiście, bardzo ładne miejsce, ale póki co, nic nie przebiło widoków w Arashi Yama.🙂

This slideshow requires JavaScript.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s