Kioto – Arashiyama

W ostatnią niedzielę wybrałam się do Kioto, do Arashiyama. Muszę powiedzieć, że wróciłam do domu zupełnie wykończona, ale za to naprawdę bardzo szczęśliwa i zadowolona! Jak dotąd, to chyba najpiękniejsze miejsce jakie odwiedziłam w Japonii.

Niedzielny poranek w Arashiyama był pochmurny i rześki. Sprzedawcy dopiero co mieli otwierać sklepy, ludzi było mało, bo odstraszyła ich niepewna pogoda. Mnie oraz mojej towarzyszki Lidii nie zniechęciła ta deszczowa aura, wręcz przeciwnie! Cisza, spokój, piękna przyroda… W końcu naprawdę mogłam odpocząć od otaczającego mnie na co dzień betonu. Ale w tym miasteczku nawet spacerowanie  po terenach zabudowanych  było czystą przyjemnością. W wielu miejscach  zachowano coś co można określić prawdziwie japońskim stylem. – drewniana zabudowa, ogrody… Właśnie tak powinno być wszędzie, gdzie tylko jeszcze zostało coś z historycznej zabudowy i chwała temu, kto nie pozwolił zniszczyć tego tradycyjnego charakteru okolicy. (Przykład w ostatnim wpisie!)  Tak naprawdę dopiero w Arashiyamie w Kioto poczułam TEN klimat, którego szukałam.

Rozbroił mnie dziadzio, który sprzedawał pocztówki przy jednej ze świątyń. Umiał powiedzieć po polsku „dziękuję” i „proszę”, zaznaczył też sobie na mapie miejscowość, z której pochodzę. Widziałam, że miał zakreślone miasta w wielu krajach, w tym naszą Warszawę.🙂

Arashiyama to naprawdę romantyczna okolica, wymarzona na idealną randkę – spacer wśród kwitnących wiśni, kolacja w nastrojowej restauracji… Nic więc dziwnego, że widziałam bardzo dużo par, które  okazywały sobie czułości, wbrew temu co się często mówi o Japończykach. Słyszy się często bowiem, że Japończycy zachowują się z rezerwą i nie okazują uczuć. Takiego zachowania w Arashiyamie nie zaobserwowałam… Otoczenie zdecydowanie motywowało do czegoś całkiem odwrotnego.  : )

Ale co tu się dużo rozpisywać, najlepiej popatrzcie na zdjęcia.

This slideshow requires JavaScript.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s