Trzęsienie

Chyba nikomu nie trzeba oznajmiać, co się stało dzisiaj w Japonii. Przed 15 tutejszego czasu, od północnej wyspy Hokkaido po południową Kiusiu można było odczuć wstrząsy między 1-6 stopni (wg Japońskiej skali wstrząsów. ) Teraz jest tutaj około 22 i śledzę na bieżąco wiadomości w telewizji.  W tej chwili stacja MBS podaje 200 ofiar śmiertelnych i 398 zaginionych. Liczby te, niestety mogą się zmieniać na gorsze…

W Osace dało się odczuć jedynie delikatne jakby „falowanie”. Wtedy byłam akurat w pracy, siedziałam sama nad swoją robotą w innym pomieszczeniu. W pewnym momencie papiery i stół zaczęły mi falować. Uczucie jakby kręciło mi się w głowie. Tak też pomyślałam, bo byłam dzisiaj trochę niewyspana. Po chwili spojrzałam jednak na wiszący na ścianie kalendarz, który lekko się kołysał. Wiedziałam już, że coś jest nie tak i serce mi nieco przyśpieszyło.  Po chwili już mnie uświadomiono, że to trzęsienie ziemi i wtedy włączyliśmy telewizję. Koledzy i koleżanki nie byli jakoś bardzo mocno zdziwieni, z tego co mówili, są przyzwyczajeni, że japońska ziemia często się trzęsie.

Jak tak oglądam teraz co się dzieje w innej części kraju, to po prostu nie mogę uwierzyć, że ja też mogłam tam teraz być. Aplikowałam na praktykę w Tokio, ale mnie niesprawiedliwie odrzucili na jednym etapie rekrutacji. Ależ wtedy byłam zła i rozczarowana. Jak się okazuje, chyba nie wyszło mi to na złe, póki co…

One thought on “Trzęsienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s